Strona główna

Dzień dobry!

Opole zyska nowe zielone serce. O ponad 150-hektarowym lesie, znajdującym się na granicy gminy Chrząstowice i Opola (przy ulicy Częstochowskiej), rozmawiamy z nadleśniczym Nadleśnictwa Opole, Markiem Cholewą.
– Opolanie w podarku otrzymali fragment lasu już ochrzczonego rekreacyjnym.
– Rzeczywiście, las o powierzchni około 150 hektarów, z potencjalnym rozszerzeniem nawet do 200 ha, stanie się nową, ogólnodostępną przestrzenią. Pomysł jest taki, żeby preferować tam rekreację i edukować ludzi. Nie będzie to park, ale las o zwiększonej funkcji rekreacyjnej. Dotąd teren objęty nowym projektem pełnił klasyczne funkcje gospodarcze – związane z hodowlą, pielęgnacją czy pozyskaniem drewna. Las daje ludziom możliwość wyciszenia i kontaktu z naturą. Chcemy dostosować go do potrzeb mieszkańców, zachowując przy tym jego naturalny charakter.
– Mówimy Opolanie, ale to przecież teren ogólnodostępny.
– Świetna alternatywa dla wschodniej części miasta i nie tylko. Mieszkańcy okolicznych Chrząstowic, Suchego Boru czy Lędzin dopytują, czy też będą mogli korzystać z tej przestrzeni. Odpowiadam: oczywiście, że tak.
– Łatwo tam dojedziemy?
– Nawet na kilka sposobów: autobusem MZK — linia kursuje w kierunku Lędzin do ogródków działkowych, rowerem — trwa budowa ścieżki wzdłuż ul. Częstochowskiej i samochodem — planowane są parkingi. Na dzisiaj drobnym problem logistycznym jest to, że od przystanku autobusowego do lasu można przejść pieszo, ale utrudnia to dosyć głęboki rów melioracyjny odwadniający drogę krajową. Z tego co się orientuję, Miejski Zarząd Dróg zamierza postawić przepust, który umożliwi swobodny dostęp tamtędy na piechotę.
– Do lasu wjedziemy także rowerem.
– W planach pojawiły się nowoczesne systemy „parkowania” jednośladów, trochę wzorowane na rozwiązaniach z Czech i Austrii. Zamiast klasycznych stojaków, jednoślady zawiesza się na przemyślnych konstrukcjach przypominających dawne miejsca do przywiązywania koni przed salonami rodem z Dzikiego Zachodu. Oczywiście trzeba się będzie nauczyć korzystania z nich, ale traktuję to jako część szerszej edukacji.
– Zapewne pierwsze konsultacje już za wami?
– Na miejscu przeprowadziliśmy wstępne inwentaryzacje. Także z udziałem przedstawicieli Wydziału Ochrony Środowiska z opolskiego ratusza, który przygotowuje projekty i propozycje zagospodarowania miejsca. Do współpracy włączyła się również Katedra Turystyki i Rekreacji Politechniki Opolskiej. W ramach zajęć praktycznych studenci opracują własne koncepcje na rekreacyjny las.
– Zdradzi pan więcej szczegółów?
– Wstępne rozmowy dotyczą m.in.: rozmieszczenia ławek i miejsc odpoczynku, budowy stojaków rowerowych, stworzenia punktów informacyjnych dotyczących przyrody oraz edukacji ekologicznej. W lesie staną także tablice poruszające tematy bioróżnorodności, znaczenia drewna czy zagrożenia wynikającego z zaśmiecania środowiska. Zawsze będę przypominał, że pozostawione w lesie odpady to nie tylko brud, ale często śmiertelna pułapka dla zwierząt, często z tragicznymi skutkami.
– Będziemy mogli się tam czuć bezpiecznie?
– Wprowadzenie funkcji rekreacyjnej oznacza zmiany w gospodarce leśnej tego miejsca. Odpadnie klasyczna wycinka pielęgnacyjna, a tradycyjne użycie pił zostanie ograniczone do usuwania drzew zagrażających odwiedzającym las ludziom. Bo właśnie ryzyko spadających gałęzi w wielu miejscach w Polsce prowadziło wcześniej do tragicznych wypadków. Jeśli zajdzie taka konieczność, na bieżąco będziemy informować o ryzyku. Tak było kilka lat temu na wyspie Bolko. Zanim zostały wykonane zabiegi pielęgnacyjne, na wszystkich drogach wejściowych informowano, że w czasie silnego wiatru odradza się spacery po wyspie, bo istnieje ryzyko, że gałęzie będą się łamały i mogą spaść nam na głowę.
– A myśliwi? Przestaną tam polować?
– Las pozostanie w zarządzie koła łowieckiego, które — płacąc za dzierżawę — ma prawo prowadzić gospodarkę łowiecką. Polowania nie odbywają się jednak przez cały rok ani codziennie. Jeśli pojawi się konflikt interesów między turystami a myśliwymi, planowane są rozmowy i poszukiwanie kompromisów. Osobiście przekonany jestem, że rozwinie się świetna współpraca. Zastanawiamy się, czy wspólnie z lokalnym kołem łowieckim nie wybudować wyższej ambony albo wykorzystywać już istniejące do obserwowania przyrody.
– W lesie rekreacyjnym spotkamy zapewne wiele zwierząt.
– Jelenie, sarny, dziki czy lisy nie powinny nas dziwić. Możliwe, że spotkamy jenota czy szopa pracza. Są urocze, ale szkodliwe dla lokalnej bioróżnorodności. Występuje też bogate ptactwo, zaś drzewostan jest zróżnicowany wiekowo, sięga nawet 100-letnich okazów.
– Czy ten las ma jakieś przewagi w porównaniu do kultowej Wyspy Bolko?
– Nie będzie kopią, więc to już jest handicap. Przestrzeń pomyślana jest o lokatorach wschodniej części Opola z Kolonii Gosławickiej, Malinki i okolic, którzy dotąd musieli pokonywać długą drogę do największego miejskiego parku.
– A powtarzająca się co roku susza nie zagraża tej przestrzeni w najbliższych latach?
– Eksperci zwracają uwagę na suszę fizjologiczną, która dotyka wiele regionów Polski. Starsze sosny coraz trudniej radzą sobie z deficytem wody i pasożytniczą jemiołą, co prowadzi do ich zamierania. Dlatego konieczna jest stopniowa przebudowa drzewostanów. Interesujący nas fragment lasu ma jednak duże szanse na przetrwanie, bo jest wielogatunkowy. Nawet jeśli sosna stamtąd wypadnie, to rosną jeszcze dęby, buki, brzozy, klony i lipy.
– W opolskim lesie można się zgubić?
– Choć teren miejscami jest gęsty i mniej przejrzysty niż w klasycznych lasach sosnowych, zgubić się tam będzie na szczęście dość trudno. Las rekreacyjny ograniczają bowiem z różnych stron obwodnica północna, ulica Częstochowska i linia kolejowa. Tak szczerze mówiąc, to nie damy radę się tam zgubić nawet na… słuch, bo mimo wszystko odgłosy cywilizacji docierają. A kto chce być bardziej zapobiegliwy, w telefonie może zainstalować darmową aplikację mBDL — mobilny Bank Danych o Lasach. Umożliwia ona użytkownikom przeglądanie danych leśnych, takich jak rodzaje drzewostanu, formy własności, a także lokalizowanie się w terenie za pomocą GPS. Aplikacja ma na celu pomoc osobom przebywającym w lesie, zwłaszcza w sytuacjach awaryjnych.
Rozmawiał Dariusz Król
